Prasowanie koszul – anty – poradnik

Prasowanie koszul jest współczesną zmorą. Kiedyś, kiedy nasze babki i prababki miały więcej czasu na to, by zajmować się domem, była to zwyczajnie ich praca i nie musiały w weekend okiełznać wszystkich obowiązków domowych, aby w poniedziałek móc ze względnym spokojem pójść do biura. Współczesna kobieta musi sprostać wielu wyzwaniom i niezwykłą organizacją czasu. Jako matka, żona, pracownik oraz opiekunka ogniska domowego ma za zadanie podzielić dobę tak, aby zostało parę godzin na sen. Prasowanie należy jednak do najbardziej uciążliwych i czasochłonnych czynności domowych. Przynajmniej tak jest to często postrzegane. Jednak niejednokrotnie nie zdajemy sobie sprawy, że popełniamy kilka błędów, które tę czynność wydłużają.

Zobacz czego NIE ROBIĆ, aby prasowanie koszul stało się bułką z masłem

 

Jak nie prać, żeby później prasowanie szło gładko?

 

  1. Przy segregacji ubrań oddziel ciężkie ubrania od średnio ciężkich oraz ciężkich. Może się to wydawać śmieszne i zadasz sobie pytanie „jak to rozdzielić?” Odpowiedź – zaufaj intuicji! Jeśli do pralki wrzucisz dżinsy razem z koszulami, to możesz się spodziewać, że delikatniejsza tkanina zostanie zgnieciona przez sztywną pod wpływem wirowania pralki.

[AdSense-A]

  1. Nie wypychaj bębna na full. Chociaż korci, aby wrzucić tych kilka koszul, żeby mieć już z głowy całą zawartość kosza, to jednak spróbuj się oprzeć pokusie. Rozdziel pranie na dwa razy. Dzięki temu, że w bębnie będzie luz, koszule będą lepiej wypłukane, plamy lepiej się wypiorą i co najważniejsze tkanina będzie miała miejsce, aby luźno prać się w pralce. Mniej zagnieceń po wyjęciu z pralki gwarantowane!

 

  1. Kolosalne znaczenie ma to, na jakie wirowanie ustawimy pralkę. Oczywiście najwyższe obroty są najwygodniejsze – ubrania szybciej wyschną, jednak uwaga! prasowanie koszul będzie waszą zmorą! Lepiej nastawić niższe obroty i pozwolić wyschnąć koszulom na wieszaku bądź suszarce.

Pranie się skończyło i co dalej?

Kardynalny błąd, jaki popełniamy zaraz po upraniu koszul, to pozostawienie ich na kilka godzin w bębnie pralki. Już na samym początku sami podstawiamy sobie nogę. Ubrania w pralce schną wygniecione – taką koszulę będziemy prasować dwa razy dłużej, a i to nie gwarantuje najciekawszych efektów. Drugi wariant to zdjęcie koszul z suszarki i wrzucenie ich do kosza, szafy, aby poczekały, aż nazbiera się więcej prania. Nie róbcie tego! Wyróbcie w sobie nawyk prasowania koszul od razu po ich wyschnięciu. Zobaczycie jak łatwo i szybko można je wygładzić żelazkiem, kiedy nie leżały zmiętolone tygodniami w kącie.

Artykuł napisany przy współpracy z Prasowalnią świadczącą usługę prasowanie koszul w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.